7 dni w tygodniu

Warszawa 22 253 88 88

Łódź 42 644 44 44

HomeBlog6 szkodliwych mitów o ludziach, którzy nie mają dzieci
6 szkodliwych mitów o ludziach, którzy nie mają dzieci

6 szkodliwych mitów o ludziach, którzy nie mają dzieci

Wiele poglądów powszechnych wśród osób mających dzieci opiera się na przekonaniu, że ludzie zawsze będą samolubni i skupieni na sobie, dopóki nie będą mieli dzieci. Nie da się ukryć, że są one bardzo krzywdzące dla wszystkich, którzy nie mogą lub nie chcą mieć dzieci. W tym artykule przyjrzymy się niektórym z najpopularniejszych przekonań na temat osób, które nie mają dzieci.

Należą do rzadkości

Bycie bezdzietnym często widziane jest jako coś nietypowego i występującego rzadko. Podczas gdy większość ludzi będzie mieć dzieci w jakimś momencie życia, bezdzietność jest bardziej powszechna, niż może się wydawać. Około 15% kobiet w USA osiąga wiek 45 lat nie mając dzieci, z wyboru lub braku możliwości, aby je mieć. Jest to średnio 1 osoba na 7, więc mamy do czynienia ze zjawiskiem bardziej powszechnym niż leworęczność. W niektórych krajach takich jak Niemcy i Szwajcaria współczynnik wynosi nawet około 1 osoby na 4. Bezdzietność jest więc dość powszechna.

Są samolubni

Dość popularne jest powiedzenie, że rodzicielstwo to antidotum na egoizm. Podczas gdy bycie dobrym rodzicem wymaga ciągłego myślenia o dobru innego człowieka, ciężko wyleczyć się całkowicie z egoizmu dzięki niemu. Prawdopodobnie znasz wielu samolubnych rodziców i ludzi bezdzietnych, którzy są życzliwi i wspaniałomyślni. Skupiony wyłącznie na sobie dorosły prawdopodobnie wykaże te cechy również poprzez rodzicielstwo np. blokując przejście na chodniku wózkiem. Skąd w takim razie bierze się to przekonanie? Może wynikać ono z tego, że rodzice, którzy są świadomi swoich poświęceń, zakładają, że bezdzietni nie wiedzą nic o oddaniu się służbie innych. Bycie rodzicem nie jest jednak ani koniecznym, ani wystarczającym warunkiem do tępienia egoizmu. Na szczęście są na to inne sposoby takie jak służba dla innych. 

„Samolubny” to określenie kierowane w obu kierunkach, także wobec rodziców. W ten sposób może zostać określona np. matka, która wsiada na pokład samolotu z płaczącym dzieckiem. Łatwo zignorować fakt, że płaczące dziecko jest znacznie większym obciążeniem dla rodziców, niż dla innych pasażerów, a powód podróży może nie być w żadnym stopniu egoistyczny. To określenie kierowane zarówno do rodziców, jak i bezdzietnych, jest często bezpodstawne.

Są produktem współczesnych ruchów feministycznych

To przekonanie opiera się na założeniu, że wszyscy mieli dzieci do czasu pojawienia się skutecznej antykoncepcji (hormonalnej) i większego zaangażowania kobiet w pracę zawodową. Tak naprawdę jednak w każdym okresie historycznym żyły kobiety, które decydowały, by nie mieć dzieci. Już od roku 1500 w Wielkiej Brytanii, Francji i Holandii ludzie zaczęli odkładać małżeństwo na później (do wieku 25-29 lat). Około 15-20% w ogóle nie brało ślubu, a niezamężne kobiety zwykle nie miały dzieci. W epoce wiktoriańskiej nawet te, które wyszły za mąż, nie zawsze miały potomstwo. Polegały na ówczesnych metodach antykoncepcji, które choć zawodne, sprawdzały się do pewnego stopnia.

Czują się niespełnieni w życiu

Wielu ludzi zakłada, że posiadanie dzieci jest szczytem tego, czego można chcieć od życia, zwłaszcza jeśli sami odnajdują ogromne spełnienie w rodzicielstwie. Z tego powodu mogą zakładać, że bezdzietnym brakuje doświadczenia życia w pełni. Nie ma jednak mocnych dowodów na to, że rodzice są bardziej zadowoleni z życia niż bezdzietni. W związku z tym nawet jeśli rodzicom wydaje się niemożliwe, aby odnaleźli spełnienia w życiu, gdyby nie mieli dzieci, niebezpiecznie jest zakładać, że każdy odnajduje spełnienie w ten sam sposób.

Odczuwają więcej samotności i doświadczają więcej problemów finansowych w późniejszym wieku

Czy dzieci są gwarancją, że ktoś zatroszczy się o nas na starość, a bezdzietność oznacza, iż zestarzejemy się w samotności? Z pewnością nie. Starość jest trudna pod kątem zdrowotnym, finansowym i społecznym dla większości osób, bez względu na to, czy posiadamy dzieci, czy nie. Bezdzietni nie są jednak bardziej podatni na te problemy. Co więcej, bezdzietne kobiety są zwykle lepiej usytuowane finansowo, ponieważ dłużej pracowały i miały mniej wydatków. Jeśli chodzi o kwestie społeczne, to znalezienie sposobów na utrzymywanie kontaktów społecznych w późniejszym wieku jest ważne dla każdego bez względu na to, czy ma dzieci. 

W dzisiejszych czasach istnieje wiele powodów, dla których dzieci mogą nie objąć opieką rodziców na starość np. ze względu na przeszkody geograficzne lub brak wystarczających zasobów.

Nie przyczyniają się do przetrwania gatunku

Przetrwanie gatunku ludzkiego wymaga czegoś więcej niż tylko posiadania dzieci. Wymaga rozwiązywania największych problemów naszego czasu, tworzenia sztuki, która daje nam piękno i filozofii, która kieruje naszym postępowaniem, także tym postępowaniem, które dotyczy sposobu wychowania dzieci. Warto pamiętać, że w historii było wielu ludzi, którzy w znaczący sposób przyczynili się dla ludzkości, chociaż nie mieli dzieci np. Beethoven, Kopernik, czy Matka Teresa.

Informacje o Autorze

Jestem psychologiem, psychoterapeutą - pasjonatem wiedzy psychologicznej na temat skutecznych metod leczenia trudności psychicznych i samorozwoju. Zajmuję się terapią indywidualną i grupową, poradnictwem psychologicznym. W 2013r. obroniłam doktorat w IPiN w Warszawie: "Dynamika grupy a zmiany charakterystyk indywidualnych w grupie osób z zaburzeniami odżywiania się leczonych w oddziale całodobowym w Klinice Nerwic IPIN w Warszawie". Jestem absolwentką Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego kierunek Psychologia oraz podyplomowych studiów Psychoterapia na Uniwersytecie Jagiellońskim Collegium Medicum w Krakowie. Obecnie pracuje również w Klinice Nerwic w Instytucie Psychiatrii i Neurologii. Jestem członkiem Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

UMÓW SIĘ ONLINE NA WIZYTĘ LUB ZADZWOŃ 22 253 88 88


Brak komentarzy

Zamieść komentarz