Pandemia COVID-19 i związana z nią izolacja społeczna to wyjątkowy okres dla osób będących w związkach na odległość. Jak można wykorzystać ten czas do pogłębienia relacji i zminimalizowania negatywnych skutków izolacji, takich jak samotność i zazdrość? Psycholog Ewa Zalewska z kliniki PsychoMedic opowiada, jakie strategie mogą pomóc partnerom przetrwać rozłąkę, nie rezygnując z planów życiowych z ukochaną osobą.
W ostatnim naszym podcaście rozmawialiśmy na temat relacji w rodzinie – relacji z osobami, które mamy blisko siebie na co dzień. Dzisiaj natomiast skupimy się na związkach na odległość, ponieważ to je izolacja dotyka w szczególny sposób. Czego o swoim związku możemy nauczyć się lub dowiedzieć w czasie przymusowej rozłąki?
Pierwsze pytanie jest takie, czemu w ogóle przydarzyła nam się taka sytuacja, że żyjemy w związku na odległość. Niekiedy sytuacja życiowa skłania nas do wyboru partnera, z którym będziemy żyć na odległość, a czasem dopiero w trakcie trwania związku decydujemy się na rozłąkę. Jest to bardzo indywidualna kwestia. Czasami jest tak, że związek na odległość wynika z problemów z bliskością z drugą osobą i niską tolerancją na tę bliskość. To, abyśmy mogli czuć się dobrze w związku na odległość jest przede wszystkim kwestią akceptacji takiej sytuacji przez obie strony. Jeśli obydwie strony zgadzają się na rozłąkę – związaną z pracą czy podróżowaniem – to bardzo dobrze. Gorzej, jeśli sytuacja nie jest akceptowana przez jednego z partnerów. Kwestia koronawirusa pozbawia nas dodatkowo wyboru. Żyjąc w związku na odległość możemy mieć mniejszy lub większy wpływ na to, jak często się widzimy. Ta sytuacja pozbawia nas poczucia wpływu.
W jaki sposób radzić sobie z odczuwaną na co dzień samotnością, w związku z tym, że nie mamy możliwości zobaczyć naszego partnera/partnerki przez dłuższy czas?
Na szczęście mamy urządzenia elektroniczne, które umożliwiają nam spotykanie się przez internet. Bardzo dużo związków opiera się w dużej mierze na kontakcie przez internet. Pary najczęściej dążą do tego, aby możliwie znormalizować to funkcjonowanie i żeby ten kontakt online przypominał funkcjonowanie w normalnym związku. Włączają Skype przy posiłkach czy ich przygotowywaniu – nie tylko po to, by porozmawiać, ale bardziej po to, żeby wspólnie spędzać czas.
A jak w związku na odległość radzić sobie z kwestią zazdrości?
Wszystko zależy od porozumienia między partnerami i od wzajemnego zaufania. Czasami jest tak, że partnerzy są ze sobą blisko i mimo rozłąki łączy ich duża intymność – podczas wspólnych spotkań udowadniają sobie, że są dla siebie ważni i że nie ma zagrożenia dla tej bliskości. Natomiast faktycznie rozłąka fizyczna jest związana z dużą frustracją potrzeb bliskości fizycznej i to jest najczęstszy powód, dla którego partnerzy obawiają się rozłąki. Obawiają się, że potrzeby skłonią drugą stronę do zaspokojenia się poza relacją. Jest to faktycznie okazja do zazdrości. Tu pojawia się pytanie o naszą dojrzałość i o dojrzałość naszego partnera. O to, czy możemy obdarzyć osobę, z którą jesteśmy w związku na odległość zaufaniem na tyle dużym, abyśmy mogli liczyć na to, iż mimo fizycznej frustracji ten związek przetrwa.
Jak znaleźć zatem zdrową granicę pomiędzy pytaniami, które naturalnie mogą się pojawiać a kontrolowaniem partnera?
Najlepszą metodą jest bliskość i intymność. Jeżeli udaje nam się zbudować bliskość i intymność to na zazdrość pozostaje niewiele miejsca. Nawet, jeżeli się ona pojawia, to pełni raczej rolę atraktora albo gry wstępnej do budowania intymności w naszym związku. Jeżeli jesteśmy natomiast z partnerem, który nie akceptuje faktu, że mieszkamy w pewnej odległości, który z tego powodu cierpi – warto zadać sobie pytanie, czy taki związek faktycznie jest optymalny i czy nasze życiowe wybory są kompatybilne. Czasami jest tak, że dokonujemy życiowych wyborów nie wyobrażając sobie, że możemy się z kimś rozstać, ale też nie porównując celów życiowych własnych i partnera. Decyzja o rozstaniu czasem też może być nie najgorszym rozwiązaniem.
A czy życie na odległość może paradoksalnie sprawić, że ta relacja wzmocni się?
Dawniej korespondowaliśmy listami i listy szły między jednym miastem a drugim parę miesięcy, a relacjom i tak udawało się jakoś przetrwać. Kiedyś jednak mieliśmy inne wyobrażenie o relacjach, było ono znacznie silniejsze. Inne było też zaufanie do związków. W obecnych czasach, w których mamy coraz niższą tolerancję na frustrację, coraz więcej możliwości doraźnego zaspokajania różnych swoich potrzeb – nagle okazuje się, że tracimy zaufanie do siły naszego związku. Jest to ewentualnie możliwe jeżeli potraktujemy frustrację jako rodzaj atraktora, jako rodzaj czegoś romantycznego, co ma nas związać silniej, na dobre i na złe.
Zdarza się jednak, że żyjąc ze sobą pod jednym dachem mijamy się, w natłoku codziennych obowiązków nie mamy czasu na rozmowę o faktycznych naszych problemach, potrzebach, odczuciach. Natomiast kiedy żyjemy ze sobą na odległość i rozmowa jest jedynym, co nam pozostaje, może jesteśmy w stanie ją lepiej wykorzystać?
Obawiam się, że jeśli nie udaje nam się spotkać na co dzień, to rozstanie nam tutaj dużo nie ułatwi. Na pewno tęsknota jest uczuciem, o którym warto rozmawiać i uświadomić sobie tęsknotę za kimś, kto jest nieobecny i docenić osobę, którą na co dzień mamy. W tym kontekście na pewno izolacja może nam pomóc. Jednak wprowadzenie dzięki izolacji nawyku komunikacji w sprawach, w których do tej pory nie rozmawialiśmy to jest trudne zadanie. Ja zachęcam do tego, żeby próbować budować tę komunikację niezależnie od warunków i nie szukać wymówek przed budowaniem intymności tylko robić to niezależnie od tego, czy jesteśmy w związku na odległość, czy razem.
Czy pacjenci zgłaszający się na konsultacje w ostatnim czasie poruszają w ogóle temat związków na odległość? Czy mają w związku z tym konkretne pytania, wątpliwości?
Pojedyncze przypadki tego typu jak najbardziej się zdarzają. Dużo częstsze są jednak przypadki trudności w tolerowaniu partnera w domu. Na co dzień, kiedy jesteśmy zabiegani, mamy mało czasu na bliskość. Pojawienie się tego dodatkowego czasu prowadzi do ujawniania różnych ukrywanych konfliktów, żali, niezaspokojonych potrzeb. Sporo osób zgłasza trudności związane z tym, że zdarzyła się teraz sytuacja, która sprawia, że paradoksalnie możemy być bliżej, ale mamy różne zaległości, zaszłości. Jest duży lęk przed tym, żeby odsłaniać się z tymi frustracjami, swoimi potrzebami. Zachęcałabym wszystkie pary do tego, aby nie szukać wymówek, ale przyjrzeć się odważnie swoim obawom przed rozmową. My, ludzie, mamy małą wprawę w tym, aby rozmawiać ze sobą intymnie o swoich potrzebach, o swoich emocjach. Sytuacja kryzysowa stwarza możliwość, aby trochę się do siebie zbliżyć.
FAQ
Główne wyzwania to brak fizycznej bliskości, trudności w komunikacji, uczucie samotności oraz potencjalne problemy z zaufaniem i zazdrością.
Regularne rozmowy telefoniczne, wideokonferencje oraz korzystanie z komunikatorów internetowych pomagają utrzymać bliskość emocjonalną. Ważne jest także dzielenie się codziennymi przeżyciami i uczuciami.
Kluczowe jest budowanie zaufania poprzez otwartą komunikację, ustalanie jasnych granic oraz pracę nad własnym poczuciem wartości. Warto również unikać nadmiernego porównywania się z innymi.
Regularne dzielenie się uczuciami, ustalanie wspólnych celów, spędzanie czasu na wspólnych aktywnościach online oraz okazywanie wsparcia emocjonalnego są skutecznymi metodami wzmacniania zaufania.
Wspólne oglądanie filmów, granie w gry online, pisanie listów miłosnych czy planowanie przyszłych spotkań pomagają w utrzymaniu intymności mimo fizycznej separacji.
Związki na odległość mogą wzmacniać komunikację, uczyć cierpliwości, budować silniejsze zaufanie oraz pozwalać na indywidualny rozwój każdego z partnerów.
Brak regularnej komunikacji, nadmierna kontrola, nieustalanie wspólnych celów oraz ignorowanie potrzeb partnera to częste błędy w takich relacjach.
Ważne jest ustalanie wspólnych celów, planowanie regularnych spotkań oraz rozmowy o przyszłości związku, aby obie strony miały jasność co do kierunku, w którym zmierzają.
Angażowanie się w hobby, utrzymywanie kontaktów z rodziną i przyjaciółmi oraz regularne rozmowy z partnerem pomagają w radzeniu sobie z uczuciem samotności.
Brak zaangażowania jednej ze stron, ciągłe konflikty, brak planów na przyszłość oraz uczucie oddalania się emocjonalnego mogą wskazywać na problemy w związku na odległość.